Czytając takie doniesienia, jak to w Gazecie Ubezpieczeniowej: (https://gu.com.pl/…/skarga-nadzwyczajna-rzecznika…/…) nie trudno dojść do wniosku, że obowiązkowe OC posiadacza pojazdów jest jakieś dziwne…

Czy w sytuacji, gdy uszkodzony jest pojazd są inne zasady prawa cywilnego niż dla reszty świata?

Do takiego wniosku dochodzą często ubezpieczyciele i próbują uprawiać radosną twórczość: Były już pomysły z potrącaniem podatku VAT dla osób fizycznych (czasami jeszcze się zdarzają)…

Były częste odmowy wypłaty za utratę rynkowej wartości pojazdu, bo np. nigdy za to nie płaciliśmy…

Były i są liczne batalie o koszty aut zastępczych – bo za długo, bo są autobusy i tramwaje, bo można przecież i rowerem…

Były i chyba długo jeszcze będą wciskane zamienniki zamiast części oryginalnych

Było i jest stawianie warunku wykonania naprawy i koniecznie (!!!) przedłożenia faktur za naprawę, bo jak nie, to ubezpieczalnia płaci według swojego kosztorysu… albo przewleka likwidację szkody w nieskończoność…

Patrząc na to przez długie lata nie można uwolnić się od wrażenia, że tych sporów nie byłoby, gdy nie to, że:
-> po naszych polskich ulicach jeździ 23 miliony pojazdów- rocznie ma miejsce ponad 2 miliony szkód z OC i AC
-> szkody te generują 15 miliardów złotych w odszkodowaniach…

Czy można likwidować szkody komunikacyjne bez takich przygód?

Nasze doświadczenia pokazują, że tak.

CERTUM jest na rynku od 2011 i żaden z naszych klientów nie musiał walczyć w sądzie o odszkodowanie z ubezpieczenia OC, ani z Auto-Casco.

Przeczytaj tutaj jak ubezpieczamy floty naszych klientów: www.certumbroker.pl/…/ubezpieczenia-flotowe…/ …oraz czy warto mieć umowę flotową: www.certumbroker.pl/…/czy-warto-miec-umowe-flotowa/